Gospodarka

Powrót
Gospodarka

Handel zagraniczny Polski w 2017 r.: większa dynamika i odbicie

Główny Urząd Statystyczny zaprezentował wstępne wyniki obrotów w handlu zagranicznym w całym 2017 roku. Wartość towarów wysyłanych za granicę w tym okresie wyniosła 203,7 mld EUR, a sprowadzonych do Polski 203,3 mld EUR. Wartość eksportu była o 10,2% wyższa niż w 2016 roku, importu zaś okazała się o 12,3% wyższa. Dane dotyczące handlu zagranicznego przyjęto bardzo dobrze, choć trzeba zauważyć, że pozytywny wydźwięk statystyk był raczej oczekiwany. Dynamika eksportu w poprzednich dwóch miesiącach przekraczała 10%, natomiast dynamika importu przekroczyła poziom dziesięciu procent już po okresie styczeń-maj i od tego momentu nie spadała poniżej dwucyfrowych wyników.

Na podkreślenie zasługuje także fakt, że już trzeci rok z rzędu w handlu zagranicznym udało się odnotować nadwyżkę, choć znacznie niższą niż w dwóch poprzednich latach. Saldo obrotów ukształtowało się na poziomie 0,4 mld EUR, wobec 3,9 mld EUR w roku 2016 i 2,3 mld EUR w 2015 roku. Warto zauważyć, że na liście 10 największych partnerów handlowych naszego kraju nie odnotowano żadnych ujemnych dynamik i dotyczy to zarówno eksportu, jak i importu.

Wracając do wstępnych wyników eksportu z dwunastu miesięcy ubiegłego roku - utrzymuje się dominująca rola sprzedaży do krajów Unii stanowiąca 79,7% naszego eksportu. Zwiększyła się ona w stosunku do notowanej przed rokiem o 10,0%. Najważniejszy był tu wzrost wypracowany w sprzedaży do Niemiec, który sięgnął 10,3%. Trafiło tam naszego towaru za 55,8 mld EUR, co stanowiło 27,4% całości rodzimego eksportu. Nie trzeba dodawać, że nasz zachodni sąsiad kolejny rok z rzędu jest najważniejszym odbiorcą polskich produktów. Bardzo dobrze prezentowała się też sprzedaż do pozostałych krajów strefy euro ? wyniosła bowiem 60,3 mld EUR i okazała się o 11,7% wyższa niż w roku 2016. Tempo jej wzrostu było dosyć zróżnicowane w przypadku poszczególnych rynków. Wzrost eksportu do Francji wyniósł 12,5%, wartość sprzedaży do Włoch wzrosła o 13,3%, do Holandii o 7,9%, a do Hiszpanii o 10,4%.

Wzrost sprzedaży do pozostałych krajów unijnych, niebędących w strefie euro wyniósł 7,6%. W tej grupie trzy kraje znalazły się w dziesiątce najważniejszych partnerów Polski w eksporcie. Były to Czechy (wzrost eksportu o 7,4%, drugi największy odbiorca rodzimych towarów), Wielka Brytania (wzrost o 5,5%, trzeci najważniejszy partner handlowy Polski) oraz Szwecja (wzrost o 5,3%, ósme miejsce na liście). W przypadku sprzedaży do krajów rozwiniętych spoza Unii Europejskiej mieliśmy do czynienia z dynamicznym wzrostem sprzedaży na poziomie 14,0%. W kontekście tych krajów warto zauważyć rosnące znaczenie Stanów Zjednoczonych jako partnera handlowego rodzimych przedsiębiorców. USA, do których eksport w zeszłym roku wzrósł aż o 26,5%, po raz pierwszy w historii znalazły się w dziesiątce najważniejszych odbiorców polskich produktów.

Przez klika ostatnich lat skomplikowana sytuacja polityczna w relacjach Rosja - Ukraina rzutowała na wyniki gospodarcze i odbijała się na danych o eksporcie do krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Słaba sytuacja gospodarcza Rosji przekładała się także na spowolnienie gospodarcze krajów silnie zależnych od kondycji rosyjskiej gospodarki. Od kwietnia 2016 roku mogliśmy jednak zaobserwować długo wyczekiwaną zmianę tendencji. W okresie I-XII 2017 r. eksport do krajów tego regionu był wyższy niż przed rokiem o 18,9%. Była to zasługa znacznego zdynamizowania sprzedaży nie tylko do Rosji (wzrost eksportu o 18,5%), ale także na rynki Białorusi i Ukrainy.

W przeciwieństwie do wyników roku 2016 znacznie lepiej prezentowała się statystyka sprzedaży na rynki krajów rozwijających się. W stosunku do wypracowanej przed rokiem, sprzedaży w okresie I-XII zwiększyła się o 3,3%. I choć dynamika ta nie wygląda tak okazale jak w przypadku pozostałych grup krajów, to trzeba pamiętać że w 2016 r. sprzedaż na rynki krajów rozwijających się zmniejszyła się o 6,1%.

W roku 2017 import Polski wzrósł o 13,5% i okazał się znacznie lepszy od notowanego w analogicznym rok wcześniej. Wynik ten był wypadkową wzrostów zakupów we wszystkich opisywanych grupach krajów. Między innymi był pochodną silnego zwiększenia importu z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, sięgającego 25,5%. Większość z tego wzrostu przypadała tu na Rosję (+26,2%) i była w głównej mierze spowodowana przez wyższe ceny surowców energetycznych. W przypadku krajów strefy euro nasze zakupy były o 11,1% wyższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego i sięgnęły 97,7 mld EUR. Import z Włoch wzrósł o 6,1%, z Francji o 10,1%, z Holandii o 10,7%. Tak jak w przypadku eksportu, tak i w imporcie najważniejszym dostawcą dóbr do Polski pozostały Niemcy (23,1% udziału w całości polskiego importu). Import od naszego zachodniego sąsiada wzrósł o 11,3% i ukształtował się na poziomie 46,9 mld EUR.

Warto zauważyć niższy niż w przypadku eksportu udział krajów unijnych spoza strefy euro. Import z nich sięgnął w okresie I-XII 2017 24,4 mld EUR (tj. jedynie 12,0% całego importu do Polski), okazując się o 14,0% większym od notowanego rok wcześniej. W pierwszej dziesiątce najważniejszych dla nas rynków pod kątem importu z grupy tej znalazły się dwa kraje: Czechy (siódme miejsce, wzrost importu o 11,6% do 7,3 mld EUR) oraz Wielka Brytania (dziesiąta pozycja, wzrost importu o 3,3%, do 4,8 mld EUR).

Szybko natomiast zwiększały się zakupy ze Stanów Zjednoczonych - o 15,2%, do 5,9 mld EUR, co przełożyło się na wzrost importu z krajów rozwiniętych spoza Unii Europejskiej o 19,0% (do 15,1 mld EUR). Wzrost zakupów z Chin był całkiem pokaźny, wyniósł bowiem 11,2% co zwiększyło nasze tam zakupy do kwoty 24,1 mld EUR (Chiny są naszym drugim największym dostawcą). Dzięki zwiększeniu zakupów w Państwie Środka, import z krajów rozwijających się, sięgając 49,7 mld EUR, był wyższy niż w roku 2016 o 12,0%.

Sytuacja gospodarcza w krajach rozwiniętych, a przede wszystkim dobra koniunktura w Unii Europejskiej niezwykle korzystnie wpłynęła na rodzimy eksport i import. Nie bez znaczenia było także znaczne zwiększenie obrotów handlowych na kierunku wschodnim. Jak natomiast będzie wyglądał nasz handel zagraniczny w 2018 roku? Biorąc pod uwagę jak ważny jest to dla nas kierunek podstawowe są prognozy wzrostu dla strefy euro, mówiące o dalszym trwaniu ożywienia aktywności gospodarczej. Spodziewany jest więc dalszy wzrost eksportu i importu do strefy euro i innych krajów rozwiniętych, ale także dalsza ekspansja polskich przedsiębiorców na dalekich rynkach.

Dla polskich przedsiębiorców, którzy planują wejść na zagraniczne rynki ze swoimi produktami i usługami, pomocą służy Polska Agencja Inwestycji i Handlu, m.in. poprzez sieć Zagranicznych Biur Handlu (ZBH) - przedstawicielstw, których zadaniem jest wspieranie eksportu oraz inwestycji polskich przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych, jak również przyciąganie inwestorów do Polski. Docelowo powstać ma 70 Biur, w krajach o największym potencjale rozwojowym dla polskich firm.

PAiH prowadzi również Branżowe Programy Promocji, które umożliwiają przedsiębiorcom ekspansję na nowe, perspektywiczne rynki pozaunijne, często odległe i kosztowne, których ze względu na istniejące ryzyko i koszty przedsiębiorcy dotąd nie brali pod uwagę w swoich planach eksportowych. Myśląc o ekspansji zagranicznej warto również zapoznać się z ofertą Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE). Rozwiązania oferowane przez KUKE pozwalają eksporterowi skutecznie zabezpieczyć się przed ryzykiem nieotrzymania płatności za dostarczony towar lub wykonaną usługę, a także uzyskać finansowanie w drodze faktoringu.

Komentarze

Zainteresują Cię również: